Łączna liczba wyświetleń

środa, 1 lipca 2015

Galaretka z kwiatów czarnego bzu...

Kwiaty czarnego bzu, od lat dodaję do innych przetworów.
Dżem z truskawek, rabarbaru czy poziomek, dzięki tym kwiatom zyskuje niesamowity aromat.
Syropu zrobiłam kilkadziesiąt butelek, żeby mieć zapas na całą zimę. Koktajle, lody, lemoniady będą często nim doprawiane. Czasem użyję go na przeziębienie.
Czegoś jednak do pełni szczęścia brakowało w spiżarni. Galaretka z kwiatów czarnego bzu ? Tak!
Złocista, gęsta, jak najlepszy miód z pasieki. Posłuży do nadziania muffin, przełożenia tortu lub do naleśników. Prawdziwe słońce zamknięte w słoiku, z drobnymi, białymi kwiatkami, nie tylko smakuje cudownie, ale też pięknie wygląda.
Galaretka nie ma takiej konsystencji jak ta z jabłek czy porzeczek, ale jej  gęstość można poprawić sokiem z cytryny. Ja jednak nie chciałam, żeby zbyt duża ilość kwaśnego soku popsuła smak kwiatów.