Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 23 grudnia 2014

Galaretka jabłkowa z żurawiną, cynamonem i pomarańczą...

Przepyszna Świąteczna galaretka. Do herbaty, naleśników, placków. O cudownym kolorze bursztynu. Aromatyczna, pachnąca Świętami. To także idealny prezent pod choinkę.
Do jej przyrządzenia wybierzcie raczej kwaśne jabłka. Inaczej będzie za słodka. Ja użyłam koszteli i szarej renety, jednak renety było za mało, mimo że dałam mniej cukru wyszła zbyt słodka.
Wydaje się, że to pracochłonny prezent, ale przekonacie się, że wcale tak nie jest.
Pewnie to ostatni post przed Świętami, więc przy okazji życzę Wam spokojnych, ciepłych i rodzinnych Świąt z rodziną i przyjaciółmi. Niech te dni będą zwolnieniem tempa, wypoczynkiem i czasem ogromnej radości i miłości.








Składniki:    2 kg jabłek (najlepiej odmiany kwaśne, np. reneta), 1-2 kg cukru
                  garść suszonej żurawiny, skórka otarta z 2 umytych pomarańczy,  
                  2 kawałki kory cynamonu

Przygotowanie
Jabłka umyj, pokrój na kawałki razem z gniazdami nasiennymi. Usuń tylko ogonek i z dołu ślad po kwiatostanie. 
Włóż jabłka do garnka i zalej zimną wodą, tak aby jabłka były całkowicie przykryte. 
Zagotuj owoce, zmniejsz temperaturę i gotuj pod przykryciem 60 minut.
Po tym czasie wyłącz i pozostaw do ostygnięcia na 12 godzin.
Na dużym garnku zawiąż ściereczkę lub gazę. Wlej delikatnie na nią sok razem z jabłkami. Przyciśnij talerzem i odstaw na 4 godziny żeby sok mógł swobodnie spłynąć. 
Po tym czasie odmierz sok szklankami i wlej do garnka. Na każdą szklankę soku dodaj szklankę cukru. Jeśli jabłka są słodkie możecie swobodnie dwie szklanki cukru odjąć. Najlepiej sok spróbować.
Wymieszaj sok z cukrem, dodaj żurawinę, korę cynamonu i skórkę z pomarańczy.
Gotuj na małym ogniu bez pokrywki, aż zgęstnieje. Jak to sprawdzić? Na zimny talerzyk łyżeczką wyłóż odrobinę galaretki i sprawdź czy szybko zastyga. 
Gotową galaretkę, gorącą, przełóż do wyparzonych słoików. Zakręć i postaw na 5 minut do góry dnem. Możesz też je pasteryzować dla pewności..
Galaretkę można przechowywać tak długo jak inne dżemy i przetwory.



Wesołych Świąt!
Maja




poniedziałek, 22 grudnia 2014

Jadalne prezenty Święteczne : Słodkie przyprawy...

Kiedy chcesz dać komuś coś wyjątkowego, czego nie można kupić, coś od serca... zrób prezent własnoręcznie. Jeśli nie masz zdolności manualnych, bo i tak się zdarza lub w nie wierzysz, możesz zrobić prezent w kuchni.
Ja w tym roku zrobiłam takich prezentów mnóstwo, nie zliczę nawet.
Na pierwszym miejscu stawiam sobie przyprawy do kawy, herbaty, ciast lub ciasteczek, a nawet gorącej czekolady.
Jestem z nich bardzo dumna :)
Potem własnoręcznie robione cukierki, ozdoby z masy cukrowej i ciasteczka oraz pierniczki.
Wszystkiego nie zdążę opisać bo zamówień na ciasta nie mogę obrobić, ale choć część opiszę.
Poniżej podaje Wam przepis na dwie przyprawy, suszone jabłka z cynamonem i wanilią oraz mój sprawdzony przepis na masę solną. Z masy solnej możecie w prosty sposób zrobić dekoracje za pomocą wykrawaczek do ciastek lub innych form. Mogą służyć także jako etykietki do prezentów.









Przyprawa pomarańczowo - imbirowa
Wykorzystuje ją do gorącej czekolady, kawy, herbaty, naleśników ciastek, ciast i pierniczków, czyli do wszystkiego.

Składniki:   skórka otarta z 2 dobrze umytych pomarańczy, kawałek korzenia imbiru, 
                 1/2 szklanki miałkiego cukru trzcinowego

Przygotowanie
Imbir obierz i zetrzyj na tarce o drobnych oczkach. Razem ze skórką z pomarańczy i cukrem umieść w blenderze. Zmiksuj, tak żeby składniki dobrze się połączyły. Cukier będzie bardzo mokry więc rozłóż go na pergaminie lub ściereczce i pozostaw do wyschnięcia na 24 godziny. Po tym czasie ponownie zmiksuj cukier na pył, tak żeby powstał proszek bez kryształków. Przechowuj w słoiku lub puszce w suchym miejscu.



Cukier jabłkowo - goździkowy
Cukier jest idealnym dodatkiem do herbaty lub ciasteczek.

Składniki:   2 jabłka, 20-30 goździków, 1/2 szklanki miałkiego cukru trzcinowego

Przygotowanie
Goździki dobrze utrzyj w moździerzu. Jabłka obierz i i skórkę posiekaj. Do blendera włóż skórkę jabłka, goździki i cukier. Miksuj, tak żeby składniki dobrze się połączyły. Cukier będzie bardzo mokry więc rozłóż go na pergaminie lub ściereczce i pozostaw do wyschnięcia na 24 godziny. Po tym czasie ponownie zmiksuj cukier na pył, tak żeby powstał proszek bez kryształków. Przechowuj w słoiku lub puszce w suchym miejscu.



Jabłka suszone z cynamonem i wanilią
Takie jabłka mogą być zwykłą przekąską, dodatkiem do kompotu wigilijnego z suszu lub do ciasta.

Składniki:   3 jabłka, cynamon w proszku, 1 laska wanilii

Przygotowanie
Jabłka umyj i wytrzyj do sucha. Pokrój w poprzek na plastry o równej grubości, ok. 2-3 mm.
Możesz wykroić gniazda nasienne lub nie. Laskę wanilii przekrój wzdłuż.
Wydłub nożem ziarenka i wymieszaj je z cynamonem. Mieszanką przypraw natrzyj delikatnie każdą stronę plastra jabłka.
Jabłka susz na kaloryferze lub w piekarniku: termoobieg 60-70°C 4-8 godzin.



Niezawodna masa solna
Masa solna do tworzenia dekoracji, ozdób choinkowych lub do etykietek prezentowych.

Składniki:   1 szklanka mąki pszennej, 1 szklanka soli drobnej,  
                      2 łyżki skrobi ziemniaczanej, 1/2 szklanki ciepłej wody

Przygotowanie
Obie maki i sól wsypać do miski. Dodać ciepła wodę i szybko zagnieść. Można lepić różne kształty lub na oprószonym mąką blacie rozwałkować i wykrawać foremkami co nam się podoba. Pomyśl nad odciśnięciem czegoś w masie: litery, faktury ubrań...
Nie zapomnij o dziórce na sznurek do zawieszenia
Ja swoje ozdoby suszę na kaloryferze. Możecie w 60-70°C suszyć je w piekarniku, aż stwardnieją.
Gotowe ozdoby można także pomalować.


❉❉❉  Maja  ❉❉❉


Cynamonowo - orzechowe ciasteczka z gotowanych jaj...

Ciastka z twardych jaj.
Okazuje się, że kiedyś często używano gotowanych, a nie surowych jajek do kruchych ciast i ciasteczek. Długo zachowują świeżość, są bardziej delikatne i niesamowicie kruche.
Raz jadłam pizzę na kruchym cieście z gotowanych jajek, którą zrobili dziadkowie po powrocie z wakacji w Szwecji. I to całe moje doświadczenie.
Skoro zbliżają się Święta, zadbałam o kojarzące się z nimi aromaty. Do ciastek dodałam dużo włoskich orzechów, cynamon i nutę anyżu.
Z całej puszki została już ich tylko połowa...

Przepis podstawowy pochodzi z ''Kuchni Domowej'' Aliny Gniewkowskiej 1917 r.




                    ★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★★


Składniki:    9 ugotowanych na twardo jaj, 200 g masła,
★★★★  200 g cukru, 1 żółtko + białko do smarowania ciastek,
                  sok z 1 cytryny, 400 g mąki pszennej (450,405),
                  szczypta soli, łyżeczka cynamonu, garść posiekanych drobno włoskich orzechów


Przygotowanie
★★★★★★★
Obierz jajka, żółtka przełóż do miski.*
Utrzyj żółtka z masłem, dodaj cukier, jedno surowe żółtko, i sok z cytryny. Pod koniec ucierania dodaj przesianą mąkę, sól, cynamon, szczyptę anyżu utartego w moździerzu i orzechy. Zagnieć szybko ciasto i schłodź w lodówce. Po 30 minutach nagrzej piekarnik do 180°C.
Stolnicę lub blat oprósz mąką i rozwałkuj na niej ciasto. Grubość ok. 4-5 mm.
Wykrój dowolne kształty i układaj na blasze wyłożonej pergaminem lub wysmarowanej masłem.
Jeśli nie masz foremek, możesz z ciasta zrobić gruby wałek, schłodzić, a następnie kroić w plastry.
Ciastka posmaruj roztrzepanym białkiem i piecz w nagrzanym piekarniku na złoty kolor, ok. 15 minut.

*Ugotowane białka wykorzystaj do zrobienia pasty do kanapek lub sałatki.


Smacznego ! 
Maja ♥




piątek, 12 grudnia 2014

Czekoladowo-bananowe ciasto z jeżynami...


Może powinnam szykować się do Świąt...
... a może lepiej schować się pod kocem, zapalić świece, położyć się i zjeść dużą dawkę czekolady ?!
Tak, Święta jeszcze daleko. Wybieram lenistwo. W weekend zacznę od bigosu. Niech sobie już będzie. Ciastek napiekłam furę, ale w domu nie zostały żadne. Poszły do szkół i domów różnych. Kiedy upiekę dla Nas? Jeszcze czas.

Więc chowam się z zabójczo słodkim ciastem. Prostym, czekoladowym, z nutą późnego lata za sprawą jeżyn zamrożonych.
Chwilo trwaj.




Składniki:   200 g masła, 200 g czekolady 70%, 2 banany, 1 szklanka mąki,
                 3 jajka, 1/2 szklanki cukru trzcinowego, jeżyny świeże lub zamrożone

Przygotowanie
Nagrzej piekarnik do 200 C.
Żółtka oddziel od białek, białka schłodź w lodówce a żółtka utrzyj na puszystą masę z cukrem.
Czekoladę rozpuść z masłem w garnku z grubym dnem, pilnuj żeby się nie zagotowała i nie przypaliła.
Banany obierz, pokrój i rozgnieć widelcem w misce. Dodaj żółtka, przestygniętą czekoladę
z masłem,  mąkę i wymieszaj.
Z białek ubij sztywną pianę dodając szczyptę soli. Połącz z masą za pomocą łyżki, delikatnie mieszając.
Formę żaroodporną lub tortownicę wysmaruj masłem i oprósz mąką lub wyłóż pergaminem.
Na wierzchu ciasta rozrzuć jeżyny. Piecz ok. 30 min.
Ciasto powinno być wilgotne.







Smacznego ! 
Maja  ♥

środa, 26 listopada 2014

Czekoladowe ciasto z cukinii z bazylią i orzechami...

Niedziela, pierwsze słońce od trzech tygodni... Mimo późnej jesieni brąz przeplata się jeszcze z zielenią. Miejscami nawet dostrzegam kwiaty.

Czy Wy również jako dzieci mieliście w domu tzw. ''kącik przyrody''?
Ja miałam. Na średniej szafce w pokoju. Różne skarby natury, pamiątki z wycieczek.
Z lasu przynosiłam mech, hubę, korę, patyki, szyszki, z Orłowa kamienie, orzeszki buczynowe.
Mama zbierała czasem żywicę, w domu wkładała do rozpalonej, dużej świecy i w wszędzie pachniało lasem.
Jako dziecko ani jednego weekendu nie spędzałam w domu czy na podwórku.
Zawsze był to las lub plaża. Mama bardzo dbała o to, żebyśmy znali każde drzewo, trawę lub leśne kwiaty.

Wspominając dzieciństwo,  poczyniłam micro kąciki przyrody w formie stroików ze świeczką.
I choć wiem, że teraz z lasu prawie nic nie wolno wynosić to nie mogłam się oprzeć pokusie.






W tym roku pierwszy raz spędzamy Świętą w nowym M i w lesie podjęliśmy z synkiem, że choinka będzie bez plastiku i kolorów, w pełni naturalna. Zebraliśmy szyszki, korę, patyczki. Suszymy plastry cytryn i pomarańczy, dodamy korę cynamonu i drewniane ozdoby, które sami zrobimy. Może coś jeszcze z masy solnej...
Ale o tym jeszcze napiszę.

Po powrocie do domu, lekko przemarznięci zamarzyliśmy o cieście.
Ciasto takie jak las. Brązowo-zielone. Z orzechami.

Aromat bazylii w czekoladowym cieście z laskowymi orzechami naprawdę mi się udał.
Może do tego ciasta bardziej pasowały by orzechy włoskie... Ja miałam w domu tylko laskowe.
Ciasto wilgotne za sprawą cukinii i małej ilości mąki.
Bardzo smaczne również w wersji bez glutenu, z mąką z niepalonej kaszy gryczanej.







Składniki:   1 1/2 szklanki utartej cukinii, 3 jajka, 1/2 szklanki drobnego cukru,
                 100 g czekolady 70%, 1 szklanka mąki pszennej 450 lub mąki b/g *,
                 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1/2 szklanki zmielonych orzechów laskowych,
                 szczypta soli,1 pęczek świeżej bazylii

 * b/g- bezglutenowa mąka, najlepsza do tego ciasta to mąka gryczana z niepalonej gryki





 



Przygotowanie
Jedną, dużą cukinię zetrzyj na największych oczkach tarki. Odciśnij z niej wodę i odmierz 1,5 szklanki. 
Do miski wbij 3 żółtka, białka odłóż na chwilę do lodówki. Żółtka utrzyj dokładnie z cukrem. 
Czekoladę połam na kawałki i rozpuść na parze. Poczekaj aż czekolada wystygnie. Orzechy laskowe obierz i zmiel w blenderze lub młynku. Możesz również posiekać drobno nożem. Nie prażyłam ich przed siekaniem.
Czekoladę dodaj do żółtek i wymieszaj. Dodaj cukinię, orzechy, sól, przesiana mąkę i proszek do pieczenia. Połącz składniki. 
Piekarnik nagrzej do 170°C.
Schłodzone białka ubij na sztywna pianę. Dodaj do ciasta delikatnie mieszając.
Na końcu posiekaj i dodaj bazylię.
Ciasto wyłóż do tortownicy wysmarowanej masłem i oprószonej mąką.
Wstaw do nagrzanego piekarnika na 30-35 minut, lub do ''suchego patyczka''.





Smacznego !
Maja





czwartek, 11 września 2014

Zapiekane kwiaty cukinii...

Zdążyłam... Ostatnie 5 kwiatów cukinii pewnego czwartku dorwałam u dyniowelove na bazarze natury.
Pierwszy raz zrobiłam. Jadłam kiedyś w cieście smażone w głębokim tłuszczu. Pyszne.
Jednak chciałam inaczej. Niestandardowo. Po swojemu.
Nadziewane i krótko zapieczone. W środku aromat wędzonego, słonego boczku, cukinia i mascarpone.







Składniki:   5-10  kwiatów cukinii, 1 młoda cukinia,
                  kawałek wędzonego, surowego boczku, 1 mała cebula,
                  100 g serka mascarpone,
                  świeżo mielony, czarny pieprz, włoski ser ( parmezan, grana padano ),
                  1 łyżeczka masła

Przygotowanie
Piekarnik nagrzej do 200 C.
Cukinię zetrzyj na tarce ( średnie oczko ), odciśnij z nadmiaru wody. Boczek pokrój w drobna kostkę, cebulę również. Kwiaty, jeśli są z pewnego źródła nie wymagają umycia, ale oczywiście zabrudzone można delikatnie opłukać, bądź na sucho wyczyścić z ewentualnych zabrudzeń.
Na rozgrzanej patelni podsmaż boczek. Kiedy słony, aromatyczny tłuszczyk się wytopi dodaj cebulę.
Duś chwilę, tak aby cebula sie zeszkliła. Dodaj startą, odsączoną cukinię. Po 2-3 minutach dodaj mascarpone i wymieszaj dokładnie. Pozwól przez minutę, połączyć się aromatom na patelni.
Przypraw pieprzem i zdejmij z ognia.
Gotowym, chłodnym farszem nadziej każdy kwiat cukinii, delikatnie żeby się nie porwał. Końce kwiatów skręć tak, żeby farsz nie wypływał. Nadziane kwiaty układaj w naczyniu żaroodpornym, natłuszczonym uprzednio masłem. Wszystko posyp świeżo tartym, twardym serem.
Piecz w nagrzanym piekarniku ok. 15 minut.


Smacznego ! 
Maja

                  
                 








wtorek, 9 września 2014

Mufinny dyniowo-cytrynowe z borówką amerykańską...

Pyszna dynia piżmowa od dyniowelove. Słodka, o cudownym smaku... Co z nią zrobić?! Połowę poddusiłam z czerwoną cebulą, czosnkiem i zjadłam z ryżem, bo to moja ulubiona dyniowa potrawa.
Z reszty postanowiłam zrobić deser. Myślałam o dyniowym serniku, ale na to przyjdzie jeszcze czas...
Słodki, mały kąsek, na drogę do szkoły, dla męża do pracy i dla mnie do porannej kawy.
Za każdym razem kiedy myślę : '' Muffiny się wszystkim przejadły!'', mimo wszystko je robię i znikają w oka mgnieniu.
Tym razem dynię poddusiłam na maśle i zmiksowałam na ''pulpę''. Dodałam pozostałe główne składniki muffin, trochę cytryny, szczyptę cynamonu (bo dynia to lubi) i... garść borówek.
Pęknie się żółty z fioletem połączył

Wyszły przepyszne. Wilgotne, puszyste i bardzo aromatyczne.






Składniki:        1 1/2 szklanki purée z dyni, 3 jaja, 1/2 kostki masła,
                      1/2 szklanki drobnego cukru, 2 1/4 szklanki mąki,
                      1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1/2 łyżeczki sody,  
                      1 łyżeczka soli, 1 łyżeczka cynamonu,  
                      3 łyżeczki skórki otartej z cytryny, garść borówki amerykańskiej

Jak zrobić purée/pulpę z dyni:
Dynię pokrój na duże kawałki, bez obierania, razem ze skorupą. Łyżką usuń pestki. Kawałki umieść na blasze i piecz w piekarniku w temp 180-200 C do miękkości. Kiedy dynia wystygnie, oddziel miąższ od skorupy za pomocą łyżki. Miąższ zmiksuj w blenderze.
Kiedy się spieszę to obieram kawałek dyni, kroję w kostkę i duszę kilka minut na patelni lub w rondlu, po czym blenduję.

Przygotowanie
Nagrzej piekarnik do 180°.
Wymieszaj ze sobą suche składniki: mąkę, proszek do pieczenia, sodę, sól, cynamon. Masło sklaruj i wystudź. W drugiej misce utrzyj jajka z cukrem, dodaj suche składniki, wymieszaj. Na koniec dodaj dyniowe purée i skórkę z cytryny.
Foremki do muffin natłuść lub wyłóż papierowymi papilotkami. Nakładaj ciasto do 3/4 wysokości formy.
Na wierzch każdej babeczki sypnij kilka borówek. Wstaw do nagrzanego piekarnika na 30 minut.



Smacznego ! 
Maja







piątek, 18 lipca 2014

Bezglutenowe leniwe z jagodami, melisą i cynamonem...


Takie proste, takie pyszne. Jestem ogromną fanką pierogów. Chociaż pół życia oddałabym za pierogi z jagodami, kurkami, truskawkami, itd., ale w upał nie chce mi się stać, lepić...
Więc szybkie kluchy. Leniwe... Pyszne, słodkie, syte.
Tym razem bez glutenu, ale wszystko zależy od tego jakiej mąki użyjesz.
Ja używam często w kuchni koncentratu mąki bezglutenowej, która jest miksem mąki kukurydzianej i skrobi kukurydzianej, dostępna w sklepach ze zdrową żywnością i w wielu marketach. Możecie dodać inną mąkę, zwykłą pszenną typ 550, lub inny miks bezglutenowej mąki.









Składniki:    500 g twarogu półtłustego, 1 jajko i 2 żółtka, 
                  1,5 szklanki mąki*, 2 łyżki masła, szczypta soli,
                  pęczek melisy, jagody, jogurt naturalny, cynamon, ew. cukier brązowy do posypania

* u mnie bezglutenowy mix mąki kukurydzianej i skrobi kukurydzianej, możesz użyć mąki pszennej typ 550

Przygotowanie
Twaróg wyłóż do miski, wbij 1 całe jajko i 2 żółtka, dodaj sól i drobno posiekaną melisę (ilość dostosowaną dowolnie do smaku). Wymieszaj dokładnie na jednolitą masę. Mieszając dodawaj stopniowo mąkę, wyrabiając gładkie ciasto. Na koniec dodaj sklarowane masło i ponownie wyrób ciasto. Przełóż na stolnicę, jeśli zauważysz, że ciasto zbyt się lepi do rąk, podsyp więcej mąki i wgnieć ją w ciasto.
Wstaw duży garnek z wodą na gaz, dodaj sól i odrobinę masła.
Ciasto podziel na porcje i z każdej uformuj równy wałek. Na skos pokrój w równe kluski, odkładaj na oprószoną mąką deskę lub talerz. 
Kiedy wodą zacznie wrzeć, wkładaj delikatnie porcje i gotuj na wolnym ogniu 3 minuty od wypłynięcia klusek na wierzch. 
Po ugotowaniu kluski odcedź, posyp cynamonem, polej jogurtem, obsyp jagodami i ew. cukrem i rozkoszuj się smakiem.


Jeśli zostaną Ci kluski na drugi dzień, koniecznie odsmaż sobie je na masełku z dodatkiem np. karmelizowanych truskawek.





Smacznego !
Maja


środa, 16 lipca 2014

Cytrynowe drożdżówki z twarogiem i jagodami...


Cały dzień na plaży.
Na śniadanie maliny. Na drugie śniadanie czereśnie. W porze obiadowej sucha bułka i małosolne.
W planach na obiadokolację tagliatelle z kurkami i gorgonzolą. Jest jeszcze jednak to ''coś'' co chodzi za mną cały dzień... ''Coś'' owocowego, lekko słodkiego z aromatem cytryny, cynamonu może...
Powrót do domu i szybki przegląd lodówki. Jagody. TAK!
Drożdżówki. Na ciepło. Na szybko. Nie czekałam nawet, aż ciasto wyrośnie, taka potrzeba była.

 





Przepis na 15 średnich drożdżówek

Składniki:   ciasto:  1 kg maki pszennej, 5 dag świeżych drożdży,
                             10 dag masła, 10 dag drobnego cukru,
                             0,5 litra mleka, skórka otarta z 2 cytryn, 1/4 łyżeczki soli,
                  farsz:   20 dag twarogu, 1 żółtko, 2 łyżki cukru pudru, cynamon,
                             1 szklanka jagód,
                             żółtko do posmarowania drożdżówek

Przygotowanie:
Masło rozpuść w rondelku, dodaj mleko i podgrzej do 40 °C.
W małej misce rozdrobnij drożdże, dodaj łyżeczkę cukru, mąki i 3 łyżki ciepłego mleka, przykryj ściereczką i odstawi na 15 minut w ciepłe miejsce.
Do dużej miski przesiej mąkę, dodaj cukier, sól i skórkę z cytryny. Wlej rozczyn z drożdży, mleko z masłem, wymieszaj składniki i wyrób ciasto.
Ja wygniatam ciasto drożdżowe zagniatając minimum 200 razy, ale 100 też wystarczy.
Gotowe ciasto przykryj ściereczką i odstawi na 1 godzinę w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, możesz użyć  piekarnika, ustawionego na minimalną temp.
Zrób farsz. Twaróg rozdrobnij widelcem, dodaj cukier puder, cynamon do smaku i żółtko. Wymieszaj aż składniki się połączą.
Wyrośnięte ciasto wyjmij z miski, piekarnik nagrzej do 180 °C.
Ciasto podziel na 15 kulek. Z każdej kulki zrób ok. 0,5 metrowy wałek, skręć go i zawiń w ślimaka. końcówkę sklej dokładnie, zrób na środku drożdżówki wgłębienie. Drożdżówki przełóż na blachę wyłożona pergaminem. Do zagłębienia włóż łyżkę masy twarogowej i posyp 2 łyżkami jagód. Przed włożeniem do piekarnika ciasto posmaruj roztrzepanym żółtkiem. Drożdżówki pieczemy 20-25 minut w 180 °C. Ja piekę na najniższym poziomie. 
Po wyjęciu drożdżówki dobrze jest studzić na kratce.



Smacznego !
Maja ♥

              

piątek, 4 lipca 2014

Kanapka #1: z roszponką, mozzarellą, truskawkami i kawiorem z wodorostów....



Uwielbiam kanapki...
Wymyślam, szukam kolorów, układam i łączę smaki ... Wstaję czasem za wcześnie, wtedy nie śpieszę się ze śniadaniem. Dobrze przyrządzone, naprawdę daje mi dużo energii na resztę dnia.
I nie chodzi tu o wartości odżywcze, ale bardziej o wygląd...
Najczęściej wychodzę z domu wypijając tylko kawę, przegryzę małosolnego czasem w sezonie, bo rano ich zapach w kuchni dominuje tak, że oprzeć się nie mogę.
Jednak kiedy mam czas na śniadanie w domu, wiem, że dzień będzie lepszy bo nakarmię się z rana kolorem i smakiem wymarzonym.

Nowy smak dla mnie, to kawior z wodorostów polecony ostatnio przez Jolę i Mirka z ateliersmaku.pl.











Składniki:    1 ciabatta, garść roszponki, kilka truskawek, 150 g mozzarelli,
                  1 łyżka majonezu, 1/4 łyżeczki musztardy łagodnej,
                  kawior z wodorostów, pieprz czarny grubo mielony

Przygotowanie
Truskawki i roszponkę umyj i odsącz. Mozzarellę i truskawki pokrój w plastry. Zrób sos mieszając majonez z musztardą. Kiedy wszystkie składniki masz przygotowane, przekrój ciabattę i dowolnym sposobem ją podgrzej. Wykorzystaj toster, patelnię grillową, opiekacz lub jak ja, gofrownicę. Na jedną część ciepłej bułki połóż roszponkę, plastry mozzarelli, truskawki, sos i na koniec kawior z wodorostów. Przykryj wszystko druga częścią bułki. Jedz póki ciepła.


Smacznego !
Maja


sobota, 28 czerwca 2014

Sałatka ze szparagów, żółtej cukinii, młodych ziemniaków i sera halloumi...

Nie wiem na ile sposobów jem szparagi, ale wydałam na nie w tym sezonie majątek. Szkoda tylko, że w ostatnim czasie więcej gotowałam na piknikach niż w domu i nie było czasu ładnie sfotografować potraw dla Was. Za to co niektórzy mogli spróbować tych moich pomysłów uczestnicząc w piknikach i RD.

Poniżej przepis na pyszną sałatkę z pieczonych warzyw z serem halloumi... Warzywa możecie grillować lub upiec w naczyniu żaroodpornym w piekarniku. Sera nie grilluję tylko układam na ciepłych warzywach. Oczywiście Wy możecie sałatkę zjeść na zimno, a ser dodatkowo grillować, bo grillowany jest cudownie pyszny.
Robiłam ją będąc bardzo głodna, z wszystkiego co było dostępne w domu i tak mi się spodobała kolorystyka, że muszę umieścić na blogu





Składniki:    pęczek zielonych szparagów, 4 młode, ugotowane ziemniaki, 1 żółta cukinia,  
                  250 g sera halloumi lub wędzonego oscypka, świeża mięta, świeża bazylia,
                  pół łyżeczki skórki z cytryny, sól, pieprz, oliwa

Przygotowanie
Ziemniaki ugotowane i ostudzone pokrój w plastry. Szparagi umyj, odłam zdrewniałe końcówki. Cukinię pokrój w plastry. 
Warzywa ułóż w wysmarowanym oliwą naczyniu, oprósz delikatnie solą i piecz ok. 20 minut w 200 C.
Po upływie połowy czasu możesz warzywa przewrócić na drugą stronę jeśli zajdzie taka potrzeba.
Jeśli chcesz grillować warzywa, zamiast piec w piekarniku, użyj do tego patelnię grillową i grilluj obustronnie.
Zrób sos do sałatki: 2-3 łyżki oliwy wymieszaj ze skórką z cytryny, odrobiną soli, dodaj dużo posiekanej mięty i bazylii.
Ser halloumi lub oscypek pokrój w 0,5 centymetrowe plastry.
Gotowe, gorące warzywa wyłóż na półmisek. Na wierzch poukładaj plastry sera, dodaj oliwę z ziołami i oprósz świeżo mielonym, czarnym pieprzem.
Sałatkę możesz podać na ciepło w formie obiadu lub na zimno do grillowanego mięsa. 


Smacznego !
Maja





czwartek, 5 czerwca 2014

Razowa kasza manna z wanilią, musem malinowo - jabłkowym i pistacjami...


Oj tam, taka kaszka... nic wielkiego... powie cześć z Was.
Jako dziecko nie jadłam, nie lubiłam. Wolałam kisiel domowy zrobiony przez mamę z dżemu lub konfitury. Owocowa raczej jestem.
Lane kluski, kasze i inne dziwactwa były zarezerwowane dla nieulubionych wizyt u jednej z Babć.
Chociaż jak pamiętam, w wieku 4-5 lat, taką półpłynną kaszkę piłam z butelki po Ajerkoniaku (jedynym trunku jaki w domu bywał). Więc pół litra przed snem zawsze wypijałam... ale gęstą - NIGDY!
Teraz, jak to zwykle przy własnych dzieciach bywa, wracam do smaków z dzieciństwa i próbuje od nowa.
Więc teraz jest ulubiona.
Całe szczęście, że taka pyszna, bo i młody się oblizuje.





Składniki:   250 ml śmietanki 30-36%, 4 łyżki razowej kaszy manny, 4 łyżki cukru trzcinowego,
                 1 jabłko, 1/2 szklanki malin, 2-3 łyżki posiekanych, niesolonych pistacji

Przygotowanie
Jabłko umyj, obierz ze skórki i zetrzyj na tarce z dużymi oczkami. W małym garnku rozgrzej łyżeczkę masła, dodaj tarte jabłko, maliny i 2 łyżki cukru. Wymieszaj, gotuj, aż z owoców odparuje woda i powstanie mus, wyłącz.
Mus możesz przetrzeć przez sitko, jeśli chcesz pozbyć się pestek z malin.
200 ml śmietanki wlej do garnka, resztę zostaw w kubku. Do kubka wsyp 4 łyżki kaszy i wymieszaj dokładnie. Śmietankę w garnku podgrzej, kiedy będzie lekko gorąca wsyp cukier i wlej rozrobioną kaszkę z kubka. Gotuj cały czas mieszając, żeby nie powstały grudki. Kaszka jest gotowa po ok. 2-3 minutach gotowania licząc od momentu ''bulgotania'' :)
Wlej kaszkę do naczyń, na wierzch każdej ułóż mus i posyp obficie siekanymi pistacjami.


Smacznego ! 
Maja



wtorek, 3 czerwca 2014

Tartaletki pszenno - razowe z rabarbarem, wanilią i konfiturą z moreli...


Rozkosz tak wyglada...
Zabrakło ostatnio foremek do mini tart, tyle się piekło pyszności pewnego weekendu, a kruche, słodkie w domu zawsze musi być.
Rabarbar z morelą... o takim smaku są moje ulubione konfitury, choć te ulubione smaki zamykane w słoiku, liczone są w setkach
Tym razem połączyłam świeży rabarbar z konfiturą morelową i ciastem w połowie razowym.
Do tego kleks z serka mascarpone i chwila oddalenia od rzeczywistości.






Składniki:   1 szklanka mąki pszennej 500, 1 szklanka mąki żytniej razowej 2000,
                  100 g masła, 1 jajko,1/4 cukru ( u mnie cukier trzcinowy, jasny BIO), 1 laska wanilii,
                  1/2 kg rabarbaru, morelowa konfitura

Przygotowanie
Rabarbar umyj i pokrój w kostkę. W rondlu rozgrzej łyżkę masła i podsmaż na nim rabarbar. rozetnij laskę  wanilii i wydłub z niej wszystkie ziarenka, po czym dodaj je do rabarbaru. Wsyp 3 łyżki cukru i wymieszaj. Duś chwilę tak, żeby rabarbar zmiękł, ale się nie rozpadł.
Wyłącz i odstaw do studzenia.
Obie mąki przesiej na stolnicę, dodaj cukier i połóż zimne masło. Posiekaj nożem wszystkie składniki, starając się je połączyć. Dodaj jajko i zagnieć szybko ciasto.
Zawiń gotowe ciasto w folię i włóż do lodówki na 30 minut.
Nagrzej piekarnik do 180°C. Na blasze ułóż pergamin do pieczenia.
Wyjmij ciasto z lodówki, rozwałkuj na cienki, 2-3 milimetrowy placek. Wytnij średnią miską koła.
Na każdym kole rozsmaruj morelową konfiturę i nałóż rabarbar, zostawiając spory odstęp od brzegów ciasta.

Brzegi zagnij do góry tak, żeby zapobiec wyciekaniu farszu. Mi to wyszło słabo, bo nałożyłam za dużo farszu i zawinęłam za mały kawałek ciasta. Więc następnym razem muszę bardziej się postarać.
Ten przepis możecie również wykorzystać na zrobienie jednej dużej tarty.
Wstaw tarty do nagrzanego piekarnika na ok. 25-30 minut.
Podaj ciepłe lub zimne, koniecznie z serkiem mascarpone.


Smacznego !
Maja

sobota, 24 maja 2014

Drugie śniadanie na polanie - Kontakt Festiwal - relacja...


Tak wyglądał mój stół śniadaniowy w niedzielę 18 maja, Sopot, Zatoka Sztuki, a właściwie trawnik przed nią.



Kolorowe, smaczne i ze sporą frekwencją gości śniadanie, które przygotowałyśmy w ramach Kontakt Festiwal.

Stoły z palet, kolorowe słomki, serwetki, kwiaty, a to wszystko dzięki Agnieszce, która zadbała aby było najśliczniej. Zdrowe i pyszne drugie śniadanie przyszykowałam wraz z Magdą - Stoliczku nakryj się, Olą - Stolik w kropki, Tosią - Burczy mi w brzuchu, Kasią - Razowe Ciasteczka  i wcześniej wymienioną Agnieszką - The Polka Dot Project.






Sponsorem naszego poczęstunku dla uczestników Kontakt Festiwal był producent soków Tymbark.





Nasze stoły wyglądały tak cudownie dzięki ozdobom i naczyniom z cudownych sklepów, w których zawsze można kupić coś pięknego: Dots My Love, Amazing Decor, Livebeautifully, Scandiloft.





Zdjęcia, którymi mogę się z wami podzielić pochodzą z trzech źródeł : Na trawie indygo.tree oraz od Tosi partnera.





Z obserwacji min i wysłuchaniu ''och'' i ''ach'' wnioskuję, że gościom wszystko bardzo smakowało. Jak zobaczyłam jedzenie przygotowane przez koleżanki - blogerki sama wpadłam w zachwyt i jadłam oczami, niestety tylko oczami, bo nie mogło niczego ze smakołyków zabraknąć dla innych.





Cudownie jest częstować na zielonej trawie i świeżym powietrzu.
Po cichu i skromnie liczę na kolejny udział w tym festiwalu.
Nawet zrobiłam sobie przy okazji zakupy w postaci ręcznie robionych mydełek i fantastycznej książki dla Maksia.
Fajny ten Kontakt Festiwal-włącz świadome rodzicielstwo...



 Maja



niedziela, 11 maja 2014

Śniadanie na polanie z kulinarnymi blogerkami ...







Kochani, w niedzielę, 18-go maja w godzinach 11:00 - 13:00 zapraszam Was na piknik w cudownej, parkowej scenerii.

odbędzie się przed Zatoką Sztuki Aleja F.Mamuszki 14, Sopot ( na polanie ).
 Dla mnie to spore wyróżnienie, ponieważ będę mogła wraz z innymi zdolnymi blogerkami kulinarnymi z trójmiasta częstować śniadaniem na trawie.
Udział w śniadaniu weźmie:  Tosia Burczy mi w brzuchu, Ola Stolik w kropki, Magda Stoliczku nakryj się, Kasia Razowe ciasteczka dla Twojego dziecka i  Agnieszka The Polka Dot Project, która na te wydarzenie nas zaprosiła i zajmuje się całą organizacją, dba również żeby było pięknie i kolorowo tworząc cudowne dekoracje.

fot. Agnieszka 

Sami więc widzicie po składzie, że będzie przepysznie i kolorowo. Ponadto wszystko na świeżym powietrzu.
W dekoracjach pomagają Agnieszce sklepy: AmazingDecorHandpickedForYou, Livebeautifully - Mieszkaj pięknie i Dots My Love

Dania jakie dla was przygotujemy to różne przekąski, odpowiednie na drugie śniadanie. Słodkie i słone bułeczki, ciasteczka, batony, tarty i takie tam pyszności. Do popicia będą soki Tymbark!

Nasze śniadanie na trawie to tylko część wielkiego wydarzenia jakie odbywać będzie się w Zatoce od 16-go do 18-go maja, a mianowicie Kontakt Festiwal.


https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/v/t34.0-12/10370579_10154040980815018_2072156396_n.jpg?oh=c65dcabf1469621d1b60fbac2d40aee0&oe=537444B4&__gda__=1400125136_6fd799c2a6e69637fe16949eda8875ae



Szczegółowy program Kontakt Festiwalu znajdziecie tutaj.





Bardzo się cieszę, że będę częścią tego wielkiego i cudownego wydarzenia

 Maja



Lekko razowe gofry z marchewką i wanilią...



Tak się dziś lenię, że nie wyciągnę nawet aparatu. Zdjęcie podmienię obiecuję, ale tak się rozsmakowałam w tym maślano-marchewkowym smaku, że muszę natychmiast się podzielić nie czekając na sesję.
Trochę razowe, mocno maślane i marchewkowe z nuta wanilii, chrupiące gofry śniadaniowe.
Na niedzielne śniadanie do łóżka ...




Z przepisu wyjdą 4 gofry

Składniki:  3 łyżki mąki pszennej, 3 łyżki mąki razowej typ 750, 1  marchewka,
                 2 jajka, 2 łyżki drobnego cukru trzcinowego, 50 g masła (1/4 kostki),
                 1/2 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia, cukier puder trzcinowy do posypania

Przygotowanie
Masło stop i wystudź.
Nagrzej gofrownicę.
Do miski wsyp obie mąki, proszek do pieczenia, sól i cukier oraz ziarenka z wanilii.
Oddziel białka od żółtek.
Żółtka dodaj do mąki, a białka z odrobina cukru ubij na sztywna pianę.
Do wszystkich składników dodaj masło i wymieszaj ciasto dokładnie, ręcznie, nie mikserem. Wrzuć marchewkę i na koniec dodaj pianę z białek i delikatnie wymieszaj.
Ile piec gofry? Wszystko zależy od tego jaką masz gofrownicę. Ja mam taka nowszą i nie najlepszej jakości, teflonową.
Piekę w nagrzanej 1,5 minuty, potem otwieram na kilka sekund, odparowuję podnosząc gofry, przekładam na drugą stronę i piekę znów 1-1,5 minuty. Wtedy są bardziej chrupiące.
Po upieczeniu posyp cukrem pudrem, dodaj ulubiony dżem, owoce lub śmietanę.


Smacznego !
Maja



środa, 7 maja 2014

Krem z zielonych szparagów z serem camembert i gałką muszkatołową...

Brak czasu, brak czasu ... ciągły pęd. 
Dzisiaj kwestia, na którą trafiłam: ''Jeśli stres spala kalorie, będę supermodelką'', pięknie wpasowała się w moje obecne życie.
No cóż... niestety ja w stresie czesto jem więcej i byle jak... więc można tylko pomażyć.

Plan na dziś był taki: truskawki ze szparagami i stekiem, ale jak zwykle coś tam wypadło po drodze, a sezon na zielone ''chudzielce'' w pełni...
Wpadłam do domu. W lodówce leżały końcówki szparagów z 3 pęczków (te twardsze i łykowate do obrania). Odcinałam je i odkładałam przez kilka dni, zajadając się tylko delikatną górna częścią z masłem lub w omlecie. 
Przyznam się Wam do czegoś, jeszcze w zeszłym sezonie wyrzucałam końcówki, bo nigdy  nie miałam czasu i ochoty bawić się w ich obieranie. Teraz się poprawiam i nie marnuję już jedzenia. Reszki lądują w daniach nie śmietniku.

Tak więc dziś powstała moja wersja kremu ze szparagów. Mogłam dodać cebulę, paprykę czy skórkę z cytryny bo taki miałam zamiar. Jednak pomyślałam, że dwa ulubione smaki szparagów i sera, oprószone charakterystyczną gałka muszkatołową wystarczą.
Żadna szczególna zupa, bardzo prosta, jakże przepyszna.







Przepis na 4 porcje

Składniki:   2 pęczki zielonych szparagów, 2 łyżki masła lub oliwy,
                  120 g sera camembert (1 mały), sól, gałka muszkatołowa

Przygotowanie
Szparagi umyj, przekrój na trzy części. Najpierw odetnij same główki i odłóż. Z pozostałych części odetnij twarde końcówki i tylko je obierz. W garnku rozgrzej podgrzej oliwę lub stop masło. Wrzuć wszystkie części szparagów oprócz główek.
Duś kilka minut na maśle, przypraw solą i gałka muszkatołową. Miękkie szparagi zalej wodą i gotuj ok. 10 minut na małym ogniu. Wrzuć do lekko wrzącej zupy ser camembert. Poczekaj aż się powoli rozpuści, mieszając w miedzy czasie zupę. Zdejmij zupę z ognia. Poczekaj aż trochę ostygnie. Zmiksuj zupę blenderem, wstaw ponownie na mały ogień. Dodaj główki szparagów i gotuj 2-3 minuty. Podaj gorącą posypując dodatkowo gałką muszkatołową.


Smacznego!
Maja ♥