Łączna liczba wyświetleń

środa, 11 września 2013

Brownie kokosowe z malinami...

To takie proste... i  nie może się nie udać! Kiedy macie ochotę na porządną dawkę czekoladowej rozkoszy nie biegnijcie po batony i inne sztuczności. Spróbujcie tego przepisu, a uzależnicie się jak wszyscy wielbiciele tego deseru.
Brownie to coś podobnego do naszego rodzimego ''Murzynka" z mniejszą ilością mąki i bez proszku do pieczenia. Ja wykorzystałam stary przepis mojej Mamci na to właśnie ciasto, tylko odjęłam trochę składników i... wyszło Brownie. Jestem oczarowana...





Składniki:  200 g dobrej, gorzkiej czekolady 70%, 200 g masła,
                 3 jajka, 1/2 szklanki cukru trzcinowego (ew. biały drobny),
                 150 g pszennej mąki, 50 g wiórków kokosowych, pół łyżeczki soli,
                 świeże maliny

Przygotowanie
Jeśli masz dobry garnek z podwójnym dnem, na małym ogniu rozpuść w nim połamaną czekoladę i masło. Możesz zrobić to w kąpieli wodnej jeśli boisz się, że czekolada będzie się przypalać. Oczywiście podczas topienia mieszaj cały czas. Gotową masę odstaw do ostudzenia. W misce roztrzep całe jajka z cukrem. Dodaj mąkę, sól i wiórki, wymieszaj. Wlej masę czekoladową i połącz dokładnie składniki.
Formę kwadratową ok. 25 x 25 cm ( u mnie tym razem 4 małe foremki na tartaletki ) wyłóż pergaminem do pieczenia, wlej do formy ciasto. Brownie powinno piec się ok. 20-25 minut w piekarniku nagrzanym do 180ºC. Z góry powinno być upieczone, ale w środku nadal wilgotne i klejące. Po ostudzeniu pokrój i podaj ze świeżymi malinami... Ciasto najlepsze jest na drugi dzień, ale kto by czekał...?!


Smacznego 
Maja




2 komentarze: