Łączna liczba wyświetleń

sobota, 24 listopada 2012

"Ruskie" z rozmarynem...

Uwielbiam pierogi ... ♥
Zresztą chyba jak każdy. A jedliście kiedyś ''Ruskie'' pierogi z rozmarynem?! Ja podczas robienia farszu spojrzałam na doniczkę z rozmarynem i pomyślałam, że spróbuję... i powiem Wam, że trafiłam  znów ze smakiem.
Farsz ziemniaczano - twarogowy idealnie komponuje się z aromatem rozmarynu.
Co do ciasta na pierogi... uważam, że najlepsze jest z samej mąki i wody ze szczyptą soli.
Cienkie i delikatne.
Polecam...










Składniki ciasto:  2 szklanki mąki pszennej (typ 500, 550), ok.1 szklanka ciepłej wody,
                           szczypta soli, 1 łyżka oliwy lub masła
Składniki farsz:    35 dag ugotowanych ziemniaków, 20 dag twarogu, 1 duża cebula,  
                           15 dag wędzonego boczku,
                           świeży rozmaryn, sól, pieprz, masło

Przygotowanie
Na stolnicę przesiej mąkę usypując kopczyk. Przegotowaną, lekko ciepłą wodę dodawaj stopniowo do środka kopczyka, wyrabiając miękkie i elastyczne ciasto. Dodaj sól i oliwę lub stopione masło. Ciasto nie powinno się lekko kleić do rąk, jeśli będzie zbyt mokre podsypujcie dodatkową mąką i wyrabiajcie do momentu kiedy przestanie.
Gotowe ciasto powinno trochę ''odpocząć'', wiec owińcie je wilgotną ściereczką żeby nie wyschło i odłóżcie na 30 minut.
Cebulę posiekaj drobno. Połowę podduś na maśle wraz z pokrojonym w drobną kostkę boczkiem.
Ugotowane ziemniaki przeciśnij przez praskę lub utłucz. Wymieszaj z twarogiem, podduszoną cebulą i boczkiem. Przypraw solą i pieprzem oraz posiekanym, świeżym rozmarynem.
Ciasto rozwałkuj na cienki placek, wykrawaj kółka, na każdym połóż farsz i lep pierogi.
Gotuj w osolonym wrzątku, w dużym garnku. Po wrzuceniu pierogów zmniejsz ogień i gotuj ok. 3-5 minut (w zależności od grubości ciasta). Resztę cebuli zeszklij na maśle z listkami rozmarynu. Ugotowane pierogi polej masłem z cebulą i rozmarynem.

Smacznego !









3 komentarze:

  1. Nooo więęęęęc ;D z pierogami to ja miałam zawsze tak, że najpierw kochałam domowe mięsne, następnie z grzybami i kapuchą, później z owocami, a ruskie, to kochałam, jak już nie miałam kogo i czego miłością obdzielić.
    Ale od tegorocznej wyprawy w Bieszczady ruskie się wysforowały na miejsce pierwsze! Jeno dobre być muszą, bo inaczej... Albo dobre ruskie albo śmierć!!! ;D
    A z rozmarynem?
    KUSISZ!!!

    zapraszam na candy, tak przy okazji ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja uwielbiam ruskie :):):) spróbuję z rozmarynem, ciekawa jestem smaku
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń