piątek, 12 grudnia 2014

Czekoladowo-bananowe ciasto z jeżynami...


Może powinnam szykować się do Świąt...
... a może lepiej schować się pod kocem, zapalić świece, położyć się i zjeść dużą dawkę czekolady ?!
Tak, Święta jeszcze daleko. Wybieram lenistwo. W weekend zacznę od bigosu. Niech sobie już będzie. Ciastek napiekłam furę, ale w domu nie zostały żadne. Poszły do szkół i domów różnych. Kiedy upiekę dla Nas? Jeszcze czas.

Więc chowam się z zabójczo słodkim ciastem. Prostym, czekoladowym, z nutą późnego lata za sprawą jeżyn zamrożonych.
Chwilo trwaj.




Składniki:   200 g masła, 200 g czekolady 70%, 2 banany, 1 szklanka mąki,
                 3 jajka, 1/2 szklanki cukru trzcinowego, jeżyny świeże lub zamrożone

Przygotowanie
Nagrzej piekarnik do 200 C.
Żółtka oddziel od białek, białka schłodź w lodówce a żółtka utrzyj na puszystą masę z cukrem.
Czekoladę rozpuść z masłem w garnku z grubym dnem, pilnuj żeby się nie zagotowała i nie przypaliła.
Banany obierz, pokrój i rozgnieć widelcem w misce. Dodaj żółtka, przestygniętą czekoladę
z masłem,  mąkę i wymieszaj.
Z białek ubij sztywną pianę dodając szczyptę soli. Połącz z masą za pomocą łyżki, delikatnie mieszając.
Formę żaroodporną lub tortownicę wysmaruj masłem i oprósz mąką lub wyłóż pergaminem.
Na wierzchu ciasta rozrzuć jeżyny. Piecz ok. 30 min.
Ciasto powinno być wilgotne.







Smacznego ! 
Maja  ♥

środa, 26 listopada 2014

Czekoladowe ciasto z cukinii z bazylią i orzechami...

Niedziela, pierwsze słońce od trzech tygodni... Mimo późnej jesieni brąz przeplata się jeszcze z zielenią. Miejscami nawet dostrzegam kwiaty.

Czy Wy również jako dzieci mieliście w domu tzw. ''kącik przyrody''?
Ja miałam. Na średniej szafce w pokoju. Różne skarby natury, pamiątki z wycieczek.
Z lasu przynosiłam mech, hubę, korę, patyki, szyszki, z Orłowa kamienie, orzeszki buczynowe.
Mama zbierała czasem żywicę, w domu wkładała do rozpalonej, dużej świecy i w wszędzie pachniało lasem.
Jako dziecko ani jednego weekendu nie spędzałam w domu czy na podwórku.
Zawsze był to las lub plaża. Mama bardzo dbała o to, żebyśmy znali każde drzewo, trawę lub leśne kwiaty.

Wspominając dzieciństwo,  poczyniłam micro kąciki przyrody w formie stroików ze świeczką.
I choć wiem, że teraz z lasu prawie nic nie wolno wynosić to nie mogłam się oprzeć pokusie.






W tym roku pierwszy raz spędzamy Świętą w nowym M i w lesie podjęliśmy z synkiem, że choinka będzie bez plastiku i kolorów, w pełni naturalna. Zebraliśmy szyszki, korę, patyczki. Suszymy plastry cytryn i pomarańczy, dodamy korę cynamonu i drewniane ozdoby, które sami zrobimy. Może coś jeszcze z masy solnej...
Ale o tym jeszcze napiszę.

Po powrocie do domu, lekko przemarznięci zamarzyliśmy o cieście.
Ciasto takie jak las. Brązowo-zielone. Z orzechami.

Aromat bazylii w czekoladowym cieście z laskowymi orzechami naprawdę mi się udał.
Może do tego ciasta bardziej pasowały by orzechy włoskie... Ja miałam w domu tylko laskowe.
Ciasto wilgotne za sprawą cukinii i małej ilości mąki.
Bardzo smaczne również w wersji bez glutenu, z mąką z niepalonej kaszy gryczanej.







Składniki:   1 1/2 szklanki utartej cukinii, 3 jajka, 1/2 szklanki drobnego cukru,
                 100 g czekolady 70%, 1 szklanka mąki pszennej 450 lub mąki b/g *,
                 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1/2 szklanki zmielonych orzechów laskowych,
                 szczypta soli,1 pęczek świeżej bazylii

 * b/g- bezglutenowa mąka, najlepsza do tego ciasta to mąka gryczana z niepalonej gryki





 



Przygotowanie
Jedną, dużą cukinię zetrzyj na największych oczkach tarki. Odciśnij z niej wodę i odmierz 1,5 szklanki. 
Do miski wbij 3 żółtka, białka odłóż na chwilę do lodówki. Żółtka utrzyj dokładnie z cukrem. 
Czekoladę połam na kawałki i rozpuść na parze. Poczekaj aż czekolada wystygnie. Orzechy laskowe obierz i zmiel w blenderze lub młynku. Możesz również posiekać drobno nożem. Nie prażyłam ich przed siekaniem.
Czekoladę dodaj do żółtek i wymieszaj. Dodaj cukinię, orzechy, sól, przesiana mąkę i proszek do pieczenia. Połącz składniki. 
Piekarnik nagrzej do 170°C.
Schłodzone białka ubij na sztywna pianę. Dodaj do ciasta delikatnie mieszając.
Na końcu posiekaj i dodaj bazylię.
Ciasto wyłóż do tortownicy wysmarowanej masłem i oprószonej mąką.
Wstaw do nagrzanego piekarnika na 30-35 minut, lub do ''suchego patyczka''.





Smacznego !
Maja





czwartek, 11 września 2014

Zapiekane kwiaty cukinii...

Zdążyłam... Ostatnie 5 kwiatów cukinii pewnego czwartku dorwałam u dyniowelove na bazarze natury.
Pierwszy raz zrobiłam. Jadłam kiedyś w cieście smażone w głębokim tłuszczu. Pyszne.
Jednak chciałam inaczej. Niestandardowo. Po swojemu.
Nadziewane i krótko zapieczone. W środku aromat wędzonego, słonego boczku, cukinia i mascarpone.







Składniki:   5-10  kwiatów cukinii, 1 młoda cukinia,
                  kawałek wędzonego, surowego boczku, 1 mała cebula,
                  100 g serka mascarpone,
                  świeżo mielony, czarny pieprz, włoski ser ( parmezan, grana padano ),
                  1 łyżeczka masła

Przygotowanie
Piekarnik nagrzej do 200 C.
Cukinię zetrzyj na tarce ( średnie oczko ), odciśnij z nadmiaru wody. Boczek pokrój w drobna kostkę, cebulę również. Kwiaty, jeśli są z pewnego źródła nie wymagają umycia, ale oczywiście zabrudzone można delikatnie opłukać, bądź na sucho wyczyścić z ewentualnych zabrudzeń.
Na rozgrzanej patelni podsmaż boczek. Kiedy słony, aromatyczny tłuszczyk się wytopi dodaj cebulę.
Duś chwilę, tak aby cebula sie zeszkliła. Dodaj startą, odsączoną cukinię. Po 2-3 minutach dodaj mascarpone i wymieszaj dokładnie. Pozwól przez minutę, połączyć się aromatom na patelni.
Przypraw pieprzem i zdejmij z ognia.
Gotowym, chłodnym farszem nadziej każdy kwiat cukinii, delikatnie żeby się nie porwał. Końce kwiatów skręć tak, żeby farsz nie wypływał. Nadziane kwiaty układaj w naczyniu żaroodpornym, natłuszczonym uprzednio masłem. Wszystko posyp świeżo tartym, twardym serem.
Piecz w nagrzanym piekarniku ok. 15 minut.


Smacznego ! 
Maja

                  
                 








wtorek, 9 września 2014

Mufinny dyniowo-cytrynowe z borówką amerykańską...

Pyszna dynia piżmowa od dyniowelove. Słodka, o cudownym smaku... Co z nią zrobić?! Połowę poddusiłam z czerwoną cebulą, czosnkiem i zjadłam z ryżem, bo to moja ulubiona dyniowa potrawa.
Z reszty postanowiłam zrobić deser. Myślałam o dyniowym serniku, ale na to przyjdzie jeszcze czas...
Słodki, mały kąsek, na drogę do szkoły, dla męża do pracy i dla mnie do porannej kawy.
Za każdym razem kiedy myślę : '' Muffiny się wszystkim przejadły!'', mimo wszystko je robię i znikają w oka mgnieniu.
Tym razem dynię poddusiłam na maśle i zmiksowałam na ''pulpę''. Dodałam pozostałe główne składniki muffin, trochę cytryny, szczyptę cynamonu (bo dynia to lubi) i... garść borówek.
Pęknie się żółty z fioletem połączył

Wyszły przepyszne. Wilgotne, puszyste i bardzo aromatyczne.






Składniki:        1 1/2 szklanki purée z dyni, 3 jaja, 1/2 kostki masła,
                      1/2 szklanki drobnego cukru, 2 1/4 szklanki mąki,
                      1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1/2 łyżeczki sody,  
                      1 łyżeczka soli, 1 łyżeczka cynamonu,  
                      3 łyżeczki skórki otartej z cytryny, garść borówki amerykańskiej

Jak zrobić purée/pulpę z dyni:
Dynię pokrój na duże kawałki, bez obierania, razem ze skorupą. Łyżką usuń pestki. Kawałki umieść na blasze i piecz w piekarniku w temp 180-200 C do miękkości. Kiedy dynia wystygnie, oddziel miąższ od skorupy za pomocą łyżki. Miąższ zmiksuj w blenderze.
Kiedy się spieszę to obieram kawałek dyni, kroję w kostkę i duszę kilka minut na patelni lub w rondlu, po czym blenduję.

Przygotowanie
Nagrzej piekarnik do 180°.
Wymieszaj ze sobą suche składniki: mąkę, proszek do pieczenia, sodę, sól, cynamon. Masło sklaruj i wystudź. W drugiej misce utrzyj jajka z cukrem, dodaj suche składniki, wymieszaj. Na koniec dodaj dyniowe purée i skórkę z cytryny.
Foremki do muffin natłuść lub wyłóż papierowymi papilotkami. Nakładaj ciasto do 3/4 wysokości formy.
Na wierzch każdej babeczki sypnij kilka borówek. Wstaw do nagrzanego piekarnika na 30 minut.



Smacznego ! 
Maja







piątek, 18 lipca 2014

Bezglutenowe leniwe z jagodami, melisą i cynamonem...


Takie proste, takie pyszne. Jestem ogromną fanką pierogów. Chociaż pół życia oddałabym za pierogi z jagodami, kurkami, truskawkami, itd., ale w upał nie chce mi się stać, lepić...
Więc szybkie kluchy. Leniwe... Pyszne, słodkie, syte.
Tym razem bez glutenu, ale wszystko zależy od tego jakiej mąki użyjesz.
Ja używam często w kuchni koncentratu mąki bezglutenowej, która jest miksem mąki kukurydzianej i skrobi kukurydzianej, dostępna w sklepach ze zdrową żywnością i w wielu marketach. Możecie dodać inną mąkę, zwykłą pszenną typ 550, lub inny miks bezglutenowej mąki.









Składniki:    500 g twarogu półtłustego, 1 jajko i 2 żółtka, 
                  1,5 szklanki mąki*, 2 łyżki masła, szczypta soli,
                  pęczek melisy, jagody, jogurt naturalny, cynamon, ew. cukier brązowy do posypania

* u mnie bezglutenowy mix mąki kukurydzianej i skrobi kukurydzianej, możesz użyć mąki pszennej typ 550

Przygotowanie
Twaróg wyłóż do miski, wbij 1 całe jajko i 2 żółtka, dodaj sól i drobno posiekaną melisę (ilość dostosowaną dowolnie do smaku). Wymieszaj dokładnie na jednolitą masę. Mieszając dodawaj stopniowo mąkę, wyrabiając gładkie ciasto. Na koniec dodaj sklarowane masło i ponownie wyrób ciasto. Przełóż na stolnicę, jeśli zauważysz, że ciasto zbyt się lepi do rąk, podsyp więcej mąki i wgnieć ją w ciasto.
Wstaw duży garnek z wodą na gaz, dodaj sól i odrobinę masła.
Ciasto podziel na porcje i z każdej uformuj równy wałek. Na skos pokrój w równe kluski, odkładaj na oprószoną mąką deskę lub talerz. 
Kiedy wodą zacznie wrzeć, wkładaj delikatnie porcje i gotuj na wolnym ogniu 3 minuty od wypłynięcia klusek na wierzch. 
Po ugotowaniu kluski odcedź, posyp cynamonem, polej jogurtem, obsyp jagodami i ew. cukrem i rozkoszuj się smakiem.


Jeśli zostaną Ci kluski na drugi dzień, koniecznie odsmaż sobie je na masełku z dodatkiem np. karmelizowanych truskawek.





Smacznego !
Maja


środa, 16 lipca 2014

Cytrynowe drożdżówki z twarogiem i jagodami...


Cały dzień na plaży.
Na śniadanie maliny. Na drugie śniadanie czereśnie. W porze obiadowej sucha bułka i małosolne.
W planach na obiadokolację tagliatelle z kurkami i gorgonzolą. Jest jeszcze jednak to ''coś'' co chodzi za mną cały dzień... ''Coś'' owocowego, lekko słodkiego z aromatem cytryny, cynamonu może...
Powrót do domu i szybki przegląd lodówki. Jagody. TAK!
Drożdżówki. Na ciepło. Na szybko. Nie czekałam nawet, aż ciasto wyrośnie, taka potrzeba była.

 





Przepis na 15 średnich drożdżówek

Składniki:   ciasto:  1 kg maki pszennej, 5 dag świeżych drożdży,
                             10 dag masła, 10 dag drobnego cukru,
                             0,5 litra mleka, skórka otarta z 2 cytryn, 1/4 łyżeczki soli,
                  farsz:   20 dag twarogu, 1 żółtko, 2 łyżki cukru pudru, cynamon,
                             1 szklanka jagód,
                             żółtko do posmarowania drożdżówek

Przygotowanie:
Masło rozpuść w rondelku, dodaj mleko i podgrzej do 40 °C.
W małej misce rozdrobnij drożdże, dodaj łyżeczkę cukru, mąki i 3 łyżki ciepłego mleka, przykryj ściereczką i odstawi na 15 minut w ciepłe miejsce.
Do dużej miski przesiej mąkę, dodaj cukier, sól i skórkę z cytryny. Wlej rozczyn z drożdży, mleko z masłem, wymieszaj składniki i wyrób ciasto.
Ja wygniatam ciasto drożdżowe zagniatając minimum 200 razy, ale 100 też wystarczy.
Gotowe ciasto przykryj ściereczką i odstawi na 1 godzinę w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, możesz użyć  piekarnika, ustawionego na minimalną temp.
Zrób farsz. Twaróg rozdrobnij widelcem, dodaj cukier puder, cynamon do smaku i żółtko. Wymieszaj aż składniki się połączą.
Wyrośnięte ciasto wyjmij z miski, piekarnik nagrzej do 180 °C.
Ciasto podziel na 15 kulek. Z każdej kulki zrób ok. 0,5 metrowy wałek, skręć go i zawiń w ślimaka. końcówkę sklej dokładnie, zrób na środku drożdżówki wgłębienie. Drożdżówki przełóż na blachę wyłożona pergaminem. Do zagłębienia włóż łyżkę masy twarogowej i posyp 2 łyżkami jagód. Przed włożeniem do piekarnika ciasto posmaruj roztrzepanym żółtkiem. Drożdżówki pieczemy 20-25 minut w 180 °C. Ja piekę na najniższym poziomie. 
Po wyjęciu drożdżówki dobrze jest studzić na kratce.



Smacznego !
Maja ♥