Łączna liczba wyświetleń

środa, 1 lipca 2015

Galaretka z kwiatów czarnego bzu...

Kwiaty czarnego bzu, od lat dodaję do innych przetworów.
Dżem z truskawek, rabarbaru czy poziomek, dzięki tym kwiatom zyskuje niesamowity aromat.
Syropu zrobiłam kilkadziesiąt butelek, żeby mieć zapas na całą zimę. Koktajle, lody, lemoniady będą często nim doprawiane. Czasem użyję go na przeziębienie.
Czegoś jednak do pełni szczęścia brakowało w spiżarni. Galaretka z kwiatów czarnego bzu ? Tak!
Złocista, gęsta, jak najlepszy miód z pasieki. Posłuży do nadziania muffin, przełożenia tortu lub do naleśników. Prawdziwe słońce zamknięte w słoiku, z drobnymi, białymi kwiatkami, nie tylko smakuje cudownie, ale też pięknie wygląda.
Galaretka nie ma takiej konsystencji jak ta z jabłek czy porzeczek, ale jej  gęstość można poprawić sokiem z cytryny. Ja jednak nie chciałam, żeby zbyt duża ilość kwaśnego soku popsuła smak kwiatów.






Składniki:
40 baldachimów kwiatów czarnego bzu, 1 szklanka cukru, 2 szklanki wody,  
2 cytryny ekologiczne (niewoskowane), 10 baldachimów kwiatów w dniu gotowania






Przygotowanie
Kwiaty czarnego bzu zbierz w miejscu oddalonym od ulicy, wolne od zanieczyszczeń, całkowicie
rozwinięte i niezwiędnięte.
Najlepiej zbierać je w suchy, słoneczny dzień przed południem, ale nie trzeba sztywno się tego trzymać.
Zrywaj delikatnie, starając się nie gubić pyłków.
Pamiętaj, że zebrane kwiaty trzeba zużyć w jak najkrótszym czasie od zbioru. Przed użyciem ułóż je na białym pergaminie lub ściereczce, żeby małe owady z kwiatów się wyprowadziły. Na pierwszy rzut oka nikt w nich nie mieszka, ale po przyniesieniu do domu okazuje się, że lokatorzy jednak są.
Z baldachimów obetnij tylko kwiaty, pozbywając się jak największej ilości zielonych łodyg.
Kwiaty wsyp do dużego słoja.
Z cukru i wody ugotuj syrop, wystudź do 40 C i zalej nim kwiaty.
Kiedy syrop będzie zimny dodaj plastry 1 cytryny i wstaw do lodówki na 2-3 dni.  Kilka razy dziennie potrząsaj słoikiem, żeby wymieszać składniki.
Po upływie tego czasu, należy syrop przecedzić. Użyj do tego gazy lub bawełnianej ściereczki.
Poczekaj, aż cały syrop ścieknie do naczynia, po czym delikatnie wyciśnij pozostały sok z kwiatów.
Syrop gotuj na małym ogniu do zgęstnienia, często mieszając. Podczas gotowania sprawdzaj gęstość, wylewając odrobinę galaretki na zimny talerz. Kiedy gęstość będzie zadowalająca, pod koniec gotowania dodaj sok z 1 cytryny i  kwiaty zebrane w tym dniu, zagotuj i przelej galaretkę do wyparzonych wcześniej słoików.
Słoiki zakręć mocno i postaw na 5 minut do góry dnem. Odwróć je i po wystudzeniu schowaj w spiżarni.






Smacznego !
Maja



poniedziałek, 22 czerwca 2015

Lody rabarbarowe z białą czekolada i wanilią...

Rabarbar od zawsze i na zawsze kojarzyć będę z kruchym plackiem Mamy.
Zawsze smakował tak samo, idealnie. Cała blacha znikała chwilę po upieczeniu.
W rabarbarowym sezonie bez tego ciasta nie było niedzieli.
Co roku czekam na ten moment kiedy czerwono-zielone łodygi pojawią się w warzywniakach.
Pomysłów na jego wykorzystanie mam więcej niż czasu, ale co roku przecież mogę do nich wrócić.
Tym razem postawiłam na lody !
Pyszne, kremowe z nutą wanilii i słodzone białą czekoladą.
Połączenie rabarbaru z wanilią gości w mojej kuchni od dawna, głównie w postaci dżemu, ale z białą czekolada połączyłam go pierwszy raz.
Smak odbiera mowę...






Składniki:
0,5 kg rabarbaru, 4 żółtka, 1 szklanka śmietanki 36%, 100 g białej czekolady,  
1/4 szklanki cukru, 1 laska wanilii





Przygotowanie
Rabarbar umyj, osusz i pokrój w kawałki (ok. 5 cm). Laskę wanilii rozetnij wzdłuż i wydłub nożem ziarenka. Umieść je w moździerzu, dodaj połowę cukru i utrzyj tak, żeby składniki dobrze się połączyły.
Kawałki rabarbaru ułóż w naczyniu żaroodpornym i posyp cukrem z wanilią.
Piecz do miękkości w piekarniku nagrzanym do 200°C, ok. 25 minut, w zależności od grubości łodyg.
Upieczony i wystudzony rabarbar zmiksuj w blenderze lub przetrzyj przez sito.

Białą czekoladę stop w kąpieli wodnej, używając do tego miski położonej na większym garnku z wrzącą wodą.
Mieszając roztopioną czekoladę, dolewaj stopniowo śmietankę. Gorącą masę odstaw.
Żółtka i resztę cukru utrzyj mikserem do białego koloru.
W trakcie miksowania wlewaj gorącą śmietankę cienką strużką.
Do masy dodaj 1 szklankę musu z rabarbaru.
Po uzyskaniu jednolitej masy lody można umieścić w maszynie do lodów lub w pojemniku schować do zamrażalnika.
Jeśli zdecydujecie się na zamrażalnik poczekacie ok. 4 godziny. W tym czasie przemieszajcie co godzinę lody żeby pozbyć się kryształków lodu.
Lody trzeba wyjąć co najmniej 20 minut przed podaniem.





Smacznego !
Maja


sobota, 20 czerwca 2015

Tarta panna cotta z karmelizowanymi truskawkami w czerwonym winie...

Lato w tym roku nie jest dla nas łaskawe. Każdy weekend począwszy od majówki spędzamy w domu
z powodu mniej lub bardziej poważnych chorób. Kiedy wszyscy spacerują, zwiedzają, cieszą się słońcem, My musimy tworzyć je sami w kuchni. Dobrze, że lato tak smakuje, że z łatwością można stworzyć potrawy pełne słońca.




Od ilości kolorów i zapachów na targowisku kręci mi się w głowie.
Patrząc na wszystkie owoce, warzywa w myślach układam je na talerzu i choć przychodzę po konkretne zakupy zawsze kupuje nadmiar, którego często nie jestem w stanie udźwignąć.
Kiedy wszystko tak cudownie pachnie jak można przejść obok obojętnie?!
Oprócz owocowo-warzywnego szaleństwa w naszej kuchni musi znaleźć się deser.
Nasze domowe weekendy musimy sobie mocno dosładzać.




Połączenie kruchego, delikatnego ciasta z waniliową panna cotta i truskawkami karmelizowanymi w czerwonym winie to bardzo prosty, letni deser.
Możecie użyć do niej wszystkich owoców karmelizowanych albo zatopić w niej świeże truskawki czy maliny.
Spróbujcie z pieczonym rabarbarem, w parze z wanilią się komponuje.

Panna cotta zrobiłam z samej śmietanki bez dodatku mleka, bo tak lubię najbardziej. Wy możecie zamienić połowę śmietanki mlekiem.



Składniki:
ciasto: 250 g mąki pszennej, 150 g zimnego masła, 1 jajko, 2 czubate łyżki cukru pudru, szczypta soli 

panna cotta: 500 ml śmietanki 36%, 50-100 g cukru (w zależności od preferencji), 1 laska wanilii, 
3 łyżeczki żelatyny

truskawki: 500 kg umytych, suchych truskawek, 2 łyżki cukru, 100 ml czerwonego wina (wytrawne, półwytrawne, półsłodkie, słodkie)




Przygotowanie
Ciasto
Zimne masło posiekaj z przesiana mąką, cukrem pudrem i solą. Rozkrusz składniki jak na kruszonkę, dodaj jajko i zagnieć ciasto tak szybko jak to możliwe. Uformuj z niego kulkę i włóż na 30 min. do lodówki.
Nagrzej piekarnik do 180 C. Wyjmij ciasto z lodówki, rozwałkuj cienko, wyklej nim wysmarowaną masłem i oprószoną mąka formę. Ciasto nakłuj widelcem, żeby nie podnosiło się podczas pieczenia.
Piecz 25-30 minut na złoty kolor. Upieczony spód odstaw do ostygnięcia.

Panna cotta
Żelatynę namocz w kilku łyżkach mleka i odstaw na kilka minut żeby napęczniała.
Śmietankę z cukrem podgrzej, ale nie doprowadzaj do gotowania. Laskę wanilii rozetnij wzdłuż, wydłub wszystkie ziarenka i dodaj razem z laską do gorącej śmietanki. Podgrzewaj chwilę bez gotowania, zdejmij z ognia, wyjmij laskę i dodaj żelatynę. Mieszaj do całkowitego rozpuszczenia się żelatyny, odstaw do przestudzenia.
Kiedy masa będzie zimna, schłodź mocniej w lodówce. Lekko tężejącą wylej na spód tarty i włóż do lodówki na min. 4 godziny.

Truskawki
Na patelnię wsyp cukier i podgrzewaj aż się rozpuści. Kiedy cukier będzie miał jasno brązowy kolor układaj truskawki. Karmelizuj je 2 minuty, potem zalej winem i podgrzewaj, aż zredukujesz wino do gęstego sosu.
Połowę truskawek wyjmij z sosu, resztę razem z sosem przetrzyj przez sito.
Ja truskawki przygotowuję dopiero kiedy tarta jest gotowa i podaję ja z gorącym sosem.
Wy możecie podać tartę z zimnymi truskawkami, też będzie przepyszna.





Smacznego !
Maja  ♥


wtorek, 16 czerwca 2015

Syrop z kwiatów czarnego bzu...


Jako dziecko nie lubiłam zapachu kwiatów czarnego bzu, tak samo jak zapachu kwitnącego głogu...
Jednak z wiekiem wszystko się zmienia... także zapachy i smaki.
Od kiedy spróbowałam tego syropu, nie wyobrażam sobie bez niego spiżarni.
Najlepszy jaki piłam był ten, który dostałam od męża, ekologiczny, wyprodukowany w małej, lokalnej firmie w Szwecji.
Syrop jest pyszny, ale również bardzo zdrowy. Staram się, żeby był mocno skoncentrowany,
mocny w smaku i z jak najmniejszą ilością cukru.
Mam nadzieję, że choć część witamin w syropie pozostaje.
Taki syrop jest bardzo pomocny w zapobieganiu lub leczeniu przeziębienia.
Działa antybakteryjnie, wykrztuśnie, napotnie...
Jednak najważniejszy jest jego smak.
Na jego bazie robiłam przepyszną lemoniadę, poncz do tortu, używam do herbaty...
Uwielbiają go również dzieci.
Smak jest przecudowny!

Pamiętaj!
Surowe kwiaty nie nadają się do jedzenia. Natomiast po krótkiej obróbce termicznej, można je używać do woli. Możesz je smażyć w plackach, w cieście naleśnikowym, dodać do dżemu owocowego lub wysuszyć do herbaty.




Składniki:
40 koszyczków/baldachimów kwiatów czarnego bzu, 1 szklanka cukru, 
2 szklanki przegotowanej wody, 1 cytryna niewoskowana, sok z 1 cytryny





Przygotowanie
Kwiaty powinny być zebrane w miejscu mocno oddalonym od ulicy, wolne od zanieczyszczeń, całkowicie rozwinięte, niezwiędnięte.
Najlepiej zbierać je w promieniach słońca, kiedy zniknie rosa, w suchym dniu. Zrywaj delikatnie, starając się nie gubić pyłków.
Pamiętaj, że zebrane kwiaty trzeba zużyć w jak najkrótszym czasie od zbioru, ale przedtem ułóż je na białym pergaminie lub ściereczce, żeby małe owady z kwiatów się wyprowadziły. Na pierwszy rzut oka nikt w nich nie mieszka, ale po przyniesieniu do domu okazuje się, lokatorzy jednak są.
Z baldachimów obetnij tylko kwiaty, pozbywając się jak największej ilości zielonych łodyg, ich gorycz zepsuje smak syropu.
Kwiaty zasyp cukrem i skrop sokiem z cytryny. Odstaw na chwilę. W tym czasie zagotuj wodę i wystudź do 40°C.
Wodą zalej kwiaty, wymieszaj do rozpuszczenia cukru i dodaj pokrojoną w plastry cytrynę.
Przelej wszystko do słoja i wstaw do lodówki na 3-4 dni. Kilka razy dziennie potrząsaj słoikiem, żeby wymieszać składniki.
Po upływie tego czasu, przecedź syrop przez gazę, wlej do garnka i zagotuj.
Gotuj na wolnym ogniu ok. 5 minut. Gorący sok wlej do wyparzonych słoików lub butelek i zakręć. Jeśli słoiki się nie zamkną po wystudzeniu możesz je pasteryzować.

Przechowuj w ciemnym, chłodnym miejscu.
Syrop możesz przechowywać bez pasteryzowania w lodówce ok. 2-3 tyg.

Złoto z butelki możesz używać do przygotowywania napojów, herbaty, nasączania ciast lub polać nim deser.



Smacznego !
Maja





piątek, 5 czerwca 2015

Lody z awokado, banana i truskawek...

Cisza... 5:00 rano... na naszym osiedlu letnie poranki chwilami nie różnią się niczym od poranku na wsi.
Słońce, śpiew ptaków i dużo zieleni. Szczególnie w dni wolne od pracy wstaję wcześnie rano tylko po to, żeby poczuć zapach powietrza bez spalin... Czasem zobaczę sarnę, czasem lisa i niezliczoną ilość ptaków...
Dziś poranek był tak ciepły, że bez zastanowienia zajrzałam do zamrażalnika po owocowego loda.
Wczoraj robiłam smoothie na śniadanie i pomyślałam, że jego składniki są idealne do lodów.
Dzięki bananowi i awokado lody są kremowe, a ponadto wyjątkowo odżywcze. Zastąpiły mi śniadanie w upalny poranek.






Składniki:
1 dojrzałe awokado, 2 banany, 1,5 szklanki truskawek, ziarenka z połowy laski wanilii, 
2 łyżki soku z cytryny




Przygotowanie
 Awokado obierz, pokrój i skrop sokiem z cytryny. Banany obierz, pokrój i umieść w blenderze razem z umytymi truskawkami i awokado.
 Dodaj ziarenka wanilii i zmiksuj wszystkie składniki.
Lody umieść w dowolnych foremkach, kubeczkach i wstaw do zamrażalnika na min. 4 godziny.





 W zamrażalniku czekały na mnie moje "niezapominajkowe" kostki lodu.
Mała rzecz a jak cieszy. Miły dodatek do letnich napojów. 
Kwiaty w kuchni to prawdziwy skarb.
Jestem od nich uzależniona.





Smacznego !
Maja

wtorek, 2 czerwca 2015

Ciasto z białą czekoladą, truskawkami i bazylią... czyli Blondies...

Jak BROWNIES to i BLONDIES...
Nie wiedziałam wcześniej, że takie ciasto istnieje. Kiedyś po postu zamieniłam ciemną czekoladę na białą, ponieważ wydawało mi się to pomysłem idealnym, szczególnie w towarzystwie truskawek.
Ciasto wyszło przepyszne.
Zaczęłam szperać i gdzieś natknęłam się na taka nazwę.
Biała czekolada, truskawki, świeża bazylia... czy muszę Was dalej zachęcać? Nie sadzę.
Pamiętajcie że tak jak w przypadku brownies nie powinno to być wysokie ciasto.
W przeciwieństwie do ciasta z ciemną czekoladą, jest bardziej kremowe i wydaje się delikatniejsze, ale jest słodsze...





Składniki: 
200 g masła, 200 g białej, dobrej jakości czekolady, 1 szklanka mąki, 3 jajka, 1/4 szklanki drobnego cukru trzcinowego, truskawki, garść świeżych liści bazylii, sól
 

Przygotowanie
Nagrzej piekarnik do 180 C.
Czekoladę rozpuść z masłem w kąpieli wodnej: miskę z czekoladą i masłem umieść nad garnkiem z wrzącą wodą i czekaj, aż para rozpuści składniki.
Biała czekolada dużo szybciej się przypala, więc trzeba uważać.
Do miski wbij jajka i utrzyj je z cukrem, tworząc puszystą masę. Dodaj mąkę, dwie szczypty soli i wymieszaj.

Teraz dodaj wystudzoną czekoladę z masłem, powoli wlewając mieszaj składniki.
Bazylię posiekaj i dodaj do ciasta.
Formę na ciasto wysmaruj masłem i oprósz mąką lub wyłóż pergaminem. Ja używam kwadratowej formy, czasem tortownicy lub piekę w małych kokilkach jako ciastka.
Na wierzchu ciasta połóż umyte truskawki.
Piecz ok. 30 min.
Ciasto powinno być wilgotne.
Najlepsze jest na drugi dzień, wtedy ma najlepszą konsystencję, ale kto by czekał...
Upieczone Blondies możesz oprószyć cukrem pudrem.





Smacznego   !
Maja